niedziela, 11 stycznia 2015

By włosy czuły się kochane... testowanie Aussie

Wieść niesie, że włosy to wizytówka każdej kobiety. I coś w tym jest. Kobieta o zdrowych i lśniących włosach nie tylko wygląda atrakcyjniej, ale też czuje się pewniej. Dzięki P&G miałam przyjemność poznać markę Aussie. I mogłam trochę poszaleć.



Na początku grudnia 2014 roku dostałam się do kampanii Aussie 3 Minute Miracle. Projekt tworzony przez P&G na everydayme.pl, portalu stworzonym dla klientów. Można się zalogować i nie tylko zasięgnąć licznych porad, ale także - co większość was pewnie bardziej zainteresuje :) - można testować produkty for free. Ja już przetestowałam kilka i spróbowałam szczęścia przy większym projekcie testowym jako Ambasador- jak widzicie, z powodzeniem:). Was też zachęcam!


W ramach kampanii Aussie otrzymałam od everydayme.pl 10 intensywnych odżywek Aussie 3 Minute Reconstructor (75 ml) i 10 szamponów Aussie Miracle Moist (75 ml) do rozdania oraz dla siebie do przetestowania 4 intensywne odżywki Aussie Reconstructor, Luscious Long, Frizz Remedy, Color Mate (250 ml) oraz szampon Aussie Miracle Moist (300 ml). Próbki rozdane i przetestowane. 



Wracając do Aussie. Marka wywodzi się z Australii i swój fenomen zawdzięcza zastosowaniu receptur opartych o australijskie składniki, które ponoć czynią cuda. Kangurkowa marka znana jest w wielu krajach na całym świecie, a teraz także dostępna jest u nas na rynku Polskim od maja 2013 roku. Do kupienia w drogeriach Rossmann, w cenach ok. 20 zł.


Czego dotyczy całe poruszenie?


W Wielkiej Brytanii Aussie 3 Minute Miracle to odżywka nr 1. Intensywne odżywki Aussie 3 Minute Miracle dostępne są w 4 wariantach: Reconstructor, Luscious Long, Frizz Remedy, Color Mate. Stworzona dla każdego typu włosów, dzięki unikalnym formułom w czterech różnych rodzajach odżywek. 


Unikalna, oryginalna formuła 3 Minute Miracle Reconstructor z dodatkiem ekstraktu z australijskiej mięty wygładza łuski włosów, dzięki czemu Twoje włosy lepiej się układają, są aksamitne i lśniące. 
Kolekcja Lucious Long, która zawiera ekstrakt z australijskiego eukaliptusa i olejek z awokado, zapewnia odżywczą ucztę dla długich włosów, aby mogły jeszcze bardziej zachwycać.
Dzięki soczystemu ekstraktowi z australijskiej dzikiej brzoskwini 3 Minute Miracle Colour Mate zapewni Twoim farbowanym włosom blask – bez konieczności spędzania wielu godzin w łazience. 
Odżywcza formuła zawarta w 3 Minute Miracle Frizz Remedy z wyciągiem z aloesu i olejkiem z nasion jojoby przywróci Twoim włosom naturalną równowagę, pomoże ujarzmić fryzurę i nada jej niesamowicie gładki wygląd.

Opisy odżywek są porywające. Czy prawdziwe? Zobaczmy... 

Test

Na pierwszy rzut poszedł szampon Aussie Miracle Moist
Moje wrażenia to: 
+ pięknie pachnie, 
+ dobrze myje włosy, 
+ nie obciąża ich, 
+ nawilża i wygładza,
+ włosy są miekkie,
ALE
- jest mało wydajny
-/+ "przetłuszczalność" włosów po użyciu - raczej średnia.

Aussie 3 Minute Miracle Reconstructor
Moje wrażenia:
+ pięknie pachnie,
+ świetnie się dozuje (silikonowy korek, który po naciśnięciu butelki dozuje ilość odżywki),
+ odżywia,
+ nie obciąża włosów,
- włosy się wcale jakoś lepiej nie rozczesują,
- nie są super miękkie, jak po innych odżywkach,
- zawiera parabeny.

Aussie 3 Minute Miracle Luscious Long
Moje wrażenia:
+ pięknie pachnie,
+ świetnie się dozuje,
+ nie obciąża włosów,
+ dobrze się rozczesują,
+ są miękkie,
- zawiera parabeny.

Intensywne odżywki Aussie 3 Minute Miracle Fizz Remedy i Colour Mate nie zawierają parabenów. Fizza oddałam kręconemu puszakowi, który stwierdził, że: 
"włosy są miękkie i puchate ale są oklapłe i mniej się kręcą"
 a Colour Mate mamie, która farbuje włosy (bardzo krótkie włosy). 
"włosy są miękkie ale odżywka trochę za bardzo obciąża włosy"
więc pewnie dla długich włosów nie będzie to problemem.

Zapach to zdecydowanie mocna strona wszystkich kosmetyków Aussie. Moje włosy nie są zniszczone przez żadne zabiegi kosmetyczne, prostownice czy codzienne suszarki. Nie lubię spędzać w łazience dużo czasu więc odżywek używam rzadko, masek do włosów jeszcze rzadziej. Przed Aussie myłam włosy zwykłym szamponem ziołowym, po którym włosy były mało miękkie i lśniące, ale były czyste i wytrzymywały bez mycia 4 dni (economy plan). Szampon Aussie nadaje włosom miękkość, więc po długim czasie szorstkowłosia byłam mile zaskoczona. Ale wytrzymywały bez mycia 2 razy krócej.


Jak dbać o włosy?

Kilka wskazówek, które pomogą nam uzyskać zdrowe i pięknie wyglądające włosy:
  • podczas mycia włosów warto na koniec spłukać je chłodną wodą, która zamknie ich łuski i sprawi, że będą bardziej lśniące,
  • po myciu rozczesujmy i osuszajmy włosy delikatnie, mokre są bardziej podatne na uszkodzenia niż suche,
  • ograniczmy nadmierne wystawianie włosów na działanie wysokiej temperatury podczas korzystania z suszarki, prostownicy, lokówki; zastosujmy suszenie chłodnym lub ciepłym powietrzem zamiast gorącego jeśli nasza suszarka posiada regulację ciepła strumienia powietrza,
  • chrońmy włosy w czasie zimowych wyjść, mroźne powietrze nie sprzyja naszym włosom,
  • pamiętajmy o zdrowej, zbilansowanej diecie, stan naszych włosów jest często odbiciem naszego zdrowia.

Po testowaniu kosmetyków z Aussie przypomniała mi się książka "Helena Rubinstein. Kobieta, która wymyśliła piękno". Helena wyjechała do Australii do swego wuja i tam spotkała się z problemami miejscowych kobiet. Ich cera była narażona na bardzo mocne słońce i bardzo suche powietrze. To samo i włosy. Pomyślałam sobie, że u nich przy takich warunkach pogodowych to mocno odżywcze kosmetyki do pielęgnacji włosów muszą rządzić. I pewnie dlatego Aussie jest tam takie popularne. 

Na koniec mam do Was jedno pytanie


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz